Fenomen programu „Mam talent”

mam talent

Choć może to dziwne program ten nie był pierwszym tego typu w naszej telewizji. Pierwszym programem promującym talent była „Szansa na sukces”. Mimo iż była chętnie oglądana nigdy nie osiągnęła takich wyników oglądalności jak „Mam talent”. W czym tkwi różnica?

„Szansa na sukces” była programem promującym talenty. Uczestnicy śpiewali piosenki, spośród nich wybierani byli wygrani, którzy oprócz nagrody stawali się uczestnikami gali finałowej. Całość nie była jednak tak spektakularna jak w „Mam talent”. W każdym odcinku występowali inni uczestnicy, więc widz nie miał szansy na zżycie się z nimi i kibicowanie im. W „Mam talent” w pierwszych odcinkach mamy wycinki z przesłuchań. Widzimy więc dużo śmiesznych scen, tzw. „freaków”.

Mam talent

W późniejszych odcinkach, kiedy już wybrani zostaną uczestnicy, oglądamy rywalizacje różnych osób z różnymi talentami w poszczególnych odcinkach a następnie w finale. Program ma różnorodnych uczestników: śpiewających, tańczących, wykonujących akrobacje gimnastyczne. Może zgłosić się każdy, który ma jakiś talent, przez co widzowie utożsamiają się uczestnikami. Uczestnicy wybierani są tak, aby dostarczyć jak najwięcej emocji widzom. Są to więc małe dzieci, osoby z wzruszającą życiową historią, osoby których nam żal itd. Oczywiście są też osoby z wybitnym talentem. Całość okraszona jest nowoczesnymi efektami specjalnymi. Przysłowiową „wisienką na torcie” są prowadzący, którzy w zabawny sposób komentują całość i których widzowie pokochali. O ile jednak w „Szansie na sukces” naprawdę promowano talenty (uczestniczy często byli zapraszani do zespołów jako nowi wokaliści bądź rozpoczynali karierę) to w „Mam talent” wygrywają często osoby ze względu na ich historię lub to, że dostarczyli widzom wzruszeń a nie dlatego że mieli największy talent. Często takie osoby po programie „giną”, gdyż z różnych przyczyn nie są gotowe na rozpoczęcie kariery.

Polecane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here